Dziś pokażę Wam jeden z nowszych tworów- uśmiechniętą broszkę z zamka przez moją siostrę okrzykniętą 'żółtym murzynem'. Hm, miała być bardziej abstrakcyjna (tak, tak, jeszcze bardziej) ale zamek nie zawsze się mnie słucha, a jeszcze rzadziej układa się w zgodzie z pierwotnym planem. ;)
Kiedy chcę uzyskać efekt łagodnego przenikania się kolorów to wfilcowuję wełnę od drugiej strony broszki- tak jak tu rumieńce. ;)
Oczka z benzynkowych, szklanych koralików dopełniły całości- dopóki ich nie wszyłam mój 'murzyn' wyglądał jakby zamiast oczu miał zwariowane spirale ;)
Tą broszkę w jesiennych kolorach i na jesiennym tle zgłaszam na wyzwanie kreatywnego kufra 'jesień'.

I na koniec nowe torby u Anki i Ninki wraz z nową szatą graficzną bloga zaprojektowana przez Anię ;))


Już niedługo seria 'Czy wiesz, że...?'
Jakieś pomysły? :))
Superaśna brosia. Kotki już u mamy :) a niedługo u mnie. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPicasso - to moja pierwsza myśl :)
OdpowiedzUsuńTwarz taka bardzo hm... picassowska:) piękna broszka!
OdpowiedzUsuńBrocha i torby są rewelacyjne : )
OdpowiedzUsuńFajna brocha, powodzenia !
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Twoją siostrą!
OdpowiedzUsuńWyjątkowo brzydkie.
OdpowiedzUsuńNie nazwałabym tego konstruktywną krytyką, ale mimo to dziękuje za komentarz. Łatwo taki napisać jako anonim, prawda? ;)
Usuń