Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoto. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 września 2014

(Burszty)Nowe szkło.

Ostatnio dużo tu gadania, mało pokazywania, prawda? ;) 
Tak więc dziś zaprezentuję Wam moje zmagania z ogromnym bursztynowym szkłem ręcznie topionym przez znajomego szklarza znajomej. :) Z początku miałam z nim sporo problemów- chciałam go obszyć bez przyklejania, bo bardzo na tym tracił, ale tył haczył, był chropowaty i nieatrakcyjny- tak więc pokryłam go z metalicznymi lakierami w kolorze złotym i miedzianym i dopiero wtedy przykleiłam na ekoskórkę. 




Na tym jednak problemy się nie skończyły, bo nie jestem najlepsza w obszywaniu kątów- te tutaj na szczęście były obłe, więc stanęło jedynie na kilkakrotnym pruciu. Przed doszyciem każdego kolejnego rzędu mocno się zastanawiałam nad kolorami i czy w ogóle są potrzebne- miałam już po uszy prucia. Żeby nie było za łatwo- szkło ma nierówną, pofalowaną powierzchnię, która trochę utrudniała koralikom układanie się. 


Jednak kiedy doszło do podszywania, szycia podwójnego, skręcanego herringbone i peyotowej krawatki- byłam tak szczęśliwa, że pokonałam to szkło, że wiedziałam, że mogę góry przenosić. ;)



sobota, 21 kwietnia 2012

Cos nowego, starego i błękitnego.. :)

Na wstępie: Wyslałam już wszystkie wymiankowe adresy! Jeżeli ktoś jescze nie dostał maila musialam się pomylić i coś ominąć- więc proszę piszcie! I bądźcie wyrozumiali ;))

Tytuł tego postu może kojarzyć się z ślubną tradycją, ale nie w tym rzecz. :)

Moje pierwsze starcie z transferem acetonowym! Oczywiście zapomniałam o tym, by wydrukowac odbicie lustrzane, więc napis jest na odwrót.. ;) Próbowałam juz odbijać na filcu, lecz nadruki są wtedy jaśniutki i bardzo niewyraźne
Oto próbny transferek na koszulce, coś lepszego pokażę Wam już niedługo :))


Teraz powiem Wam coś o kolejnym wyzwaniu szuflady w którym chcę wziąć udział: RECYCLING

A więc dorwalam się do licznych babcinych skarbów. Pierwszym z nich, była stara, ale niezniszczona hmhm... suknia! :)


Dorwałam się do niej z moimi kochanymi nożyczkami i co dostałam..?
Broszkę, która powędruje na prywatną wymianke do Sztukkilka wraz z dopasowanymi kolczykami. :) Oczywiście jeżeli przypadnie jej do gustu ;)






Starałam się również, by praca była w jak najbardziej regularnych kształtach, tak bym mogła zgłosić ją na wyzwanie szuflady pt. "Koło"- bo w końcu każdy z płatków tego kwiatka nim jest :))


Mam nadzieję, że broszka spodoba sie jurorom. ;)

Mówiąc dalej o babcinych skarbach. Zostalam obdarowana śliczną paczką starej biżuterii wprost z Gdynii, od mojej Babci :)




Wiele z nich jest jeszcze bez pomyslu na zastosowanie, ale co do niektórych mam juz bardzo ambitne plany, któe jednak wymagają dojrzeć. :)

Tworząc dalej.. niedługo po otrzymaniu paczuszki od kasiekw wykorzystałam rzemyki od niej do stworzenia dwóch SuperSzybkich Bransoletek :)
Bardzo je lubię i zachęciły mnie one do kupienia akcesoriów do tworzenia bransoletek, które już niedługo u mnie zobaczycie :)


Oplatam nimi rękę dwa razy i prezentują się na niej cudownie. Jestem uszczęśliwiona również innymi przydasiami. Następne w ruch poszły drewienka do decu. Powstały kolczyki (jeszcze niedokończone) i wisior. Oczywiście ma troszkę zmarszczek i jeden odcisk palca jak na pierwsze decu przystalo. :) Co nie zmienia faktu, że będę go nosić z głową dumnie uniesioną. :))


Zamówień też mi nie brakuje, więc moje kwiaty szyję ciągle i ciągle, kiedy tylko mam na to czas. :)

Poza broszką, którą widzieliście wyżej ukazały się kolczyki w turkusie (dopadłam szalik w tym kolorze, na kilak par starczy- wiec jeżeli ktoś jest chętny to proszę o kontakt ;))


No i zaprezenuję Wam dwie broszki Jej Wysokość Perła, jedna stworzona na wzór drugiej :))

Zgadniecie która powstała pierwsza? :))
Wracam do szycia, zamówienia czekają. :)


wtorek, 17 kwietnia 2012

O wymiankach slów kilka :)

Hura! Dotarły do mnie dwie piuerwsze wymiankowe paczki! Wszystkie ode mnie poędrowały już w świat, mam więc nadzieję, że niedługo ucieszą oczy nowych właścicielek. :))

Otrzymałam dwie paczki, na widok których zrobiło mi się gorąco. Autorką pierwszej była kasiekw. Nie wiem co zachwyciło mnie najbardziej. Bardzo ucieszyły mnie m.in. drewienka do decoupagu. Pudełeczko z kogutem jest już po pbrzegi wypełnione koralikami. Kolczyki są cudowne- mam pasującą do nich tunikę. Broszka jest dla mnie zupełnie nowym wzorem kwiata z filcu :)) Na użycie filcu już mam pomysł, (lecz ciągle brak czasu). Najllepiej pokazać Wam zdjęcia. :)) A oto i one:

Broszka
 Kolczyki
 Pudełeczko :))
Drewienka

 Słodkości herbatki itp :))

I podkładka, na której właśnie stoi kubek z gorącą kawą Kopiko, którą dostalam w drugiej paczce.

A druga paczka jest ooooood Bożenki z Anielskich Sekretów


Pierwsze co rzuciło mi sie w oczy to.. przyznam szczerze organza. :)
Teskniłam za tym mateirałem, a nie mogłam zebrać sie, by w końcu go kupić. ;)

Dostałam również filc, słodkości, piękną zakładkę do książki, hmhm. tackę, jeżeli moge ją tak nazwać z przecudnym motywem róży, która mo\\pomogla mi ogarnąć chaos z pudełeczkami na moim biurku :) Poduszkę od której pachnie teraz w całym moim pokoju i mmmmmmm.. pyszną kawusię. :)
Zachowałam nawet wstażeczkę, któą prezenty były przywiązane- myślę, że również się przyda. :))
A oto prezenty z zbliżenia:
Wybaczcie przekłamane kolory, ale światło jest złe od dłuższego czasu, a ja nie mogłam sie już doczekać ;))
Organza (aaaaaaaa!! :))
 Filc (z obu paczek filc jest zupełnie inny niż ten, na którym pracowałam dotychczas, bardziej mięciutki i gruby- lubię urozmaicać moje kolekcje :))
 Prześlicznie wykończona poduszeczka :)
 Tacuszka (teraz już zagospodarowaniu
 Słodkości
 I cudowna zakładka. :))

Dziewczyny dziękuję Wam! Jesteście cudowne! Przesyłam Wam wirtualne buziaki ak stąd do Krakowa. :))

Na koniec dodam jeszcze zdjęcie dwó broszek, które poszły w świat na zamówienie. :))
Wysłałam dziś również parę morkich kolczyków, które nidawno Wam pokazywałam. ;)


Eh, mam teraz możliwość wypróbować się w tylu technikach. A nic czasu ;) W weekend zajmę sie decoupagem na nowo otrzymanych drewienkach, dzis zszyję filcowe Ciasteczkowe Potwory na zamówienie i zrobię filcowego maka, a potem, jeżeli Bóg da czas, to zajmę się moim pierwszym... transferem acetonowym! Trzymajcie kciuki- dla mnie to prawdziwa alchemia! :)

Ostatnie 'minuty' na zapisanie się do wymianki- ja już przygotowuję losy. :))
Jest Was już tak dużo! :))


Moja aplikacja Do Stylandi została zaakceptowana- już niedługo ujrzycie tam pierwsze moje prace.
Każda akceptacja strasznie mnie uszczęśliwia. :))

wtorek, 27 marca 2012

Wymiankowo po raz pierwszy :))

Dziś chcę napisać o cudownej, prywatnej wymiance która zaistaniała między mną, a Pando-rą
Ode mnie poleciały do niej trzy Kwiaty. :) W żadnym wypadku nie są jedym kompletem, ale ostatnio u jednej w moich klientek widziałam piękną kombinację przy ramieniu białej, lejacej tuniki na dzień wiosny. :)) Muszę powiedzieć, że byłam dumna i zachwycona. :)

Zółta broszka w kolorze cytrynowej skórki, ozdobiona srebrnymi koralikami:

 Biala brocha z czarnym środkiem (druga już taka sama w mojej karierze- podobają się. :)) 


Oraz brązowa z perełkami, której zdjęcie osobne wyszło bardzo niewyraźne, a jest widoczna na zdjęciu grupowym. :) Tak prezentowała się całość:


A oto co trzymałam od Pando-ry, cuda i cudeńka. :))

Wisiorek z bicyklem na długim złotym łańcuszku z dodatkiem koralików w żywym, różowym kolorze i kokardką. Chciałabym powiedzieć, że to mój faworyt, bo kiedy czekałam na przesylkę, to tego się spodziewałam, ale teraz nie mogę się zdecydować. :))

Cudowne bransoletki w białym i ukochanym przeze mnie, turkusowym kolorze. Powiem Wam, że z początku zobaczyłam je i serce mi stanęło- pomyślałam
"Piękne, ale są tak malutki, ze moja gruba łapa za cholerę się w nie nie wciśnie!"
Oczywiście myliłam się, bransoletki mają łańcuszek pozwalający dostosować długość, a nawet nie musiałam go używać. Kto by pomyślał. :)) 
Czjaniczek i latająca świnia, czy to nie idealne zestawienie? :))


Nie omieszkam również wstawic bransoletki z różniastych sznureczków, którą nie mniej niż ja zachwyca się moja siostra. Jest śliczna i wiązana na supełek w sposób jaki jest dla mnie nie do ogarnięcia, ale bardzo wygodny przy zakładaniu.


Tak prezentowała się całość, zapakowana w woreczek z organzy, wraz z krótkim liścikiem i papierowym motylkiem, którego widać na zdjęciu z naszyjnikiem. 

DZIĘKUJĘ BARDZO!
Mam nadzieję, że może jeszcze kiedyś się wymienimy, jeżeli znajdzie się taka okazja. :))

piątek, 16 marca 2012

Kwiatów ciag dalszy :)

Tym tytułem chciałabym rozpocząć moją notatkę, gdyż zaszczyciła mnie nim artMamowanie, której pluszaki i przycągają moj wzor dzień w dzień. :) 
Tytuł ten, z tego co zrozumiała jest przyznawany by zachęcać do bloggowania. Oj, mnie to niepotrzebne, uzależniłam się od pisania notatek, nawet dla tak skromnej publiczności jak 10 obserwatorów. :) 

Sama tytuł Ulubionego bloga przyznaję:

CzarnaLola przekroczyła konkursowy limit 200obserwatorów, ale jedynie nieznacznie, a jej blog jest jednym z najchętniej przeze mnie odwiedzanych. :)
Zapraszam do dalszej zabawy. :)

Dziś wysłałam do Pani abc z Warszawy zamówione kolczyki. Drukarka odmówiła posłuszeństwa i karteczki zrobione są ręcznie, co da sie zauważyć. Jednak wydało mi się, że się do mnie uśmiechają. :P Dziurkacz do kwiatków pożyczyłam od Anii, za co bardzo jej dziękuję i przepraszam, że tak długo go przetrzymuję :)

Dzisiejszy dzień był dla mnie długi, ale bardzo miły. Przepadam za taką pogodą, słońce grzeje, ptaszki ćwierkają, więc wcisnęłam się w moje butki na obcasach, wiosenną kurteczke i popędziłam przez pisaki mojego osiedla (dosłownie :)) na pocztę. Po powrocie przysiadłam się jak zwykle do komputera, miło było mi zobaczyć, że liczba obserwatorów znów nieznacznie sie zwiększyła, podobnie jak liczba uczestników wymianki. Bardzo mnie cieszą takie drobnostki. :) Zaczęłam przeglądać Wasze blogi i znów trafiłam na Kreatywny Kufer. :) Ostatnio widac się nie wybiłam, ale warto próbować. :) Postanowiłam wziąć udział w kolejnym wyzwaniu  :)


Tak więc.. Wy mówicie KWAŚNY, ja mówię.. 
grejfrut!
pomelo!
To moje główne owocowe inspiracje. Znalazła się jednak jedna duszyczka, która podpowiedziała mi:
TRUSKAWKOWO-CYTRYNOWA PASTA DO ZĘBÓW DLA DZIECI
I mam zwycięzcę. :) Broszka z różowej organzy z żółtymi benzynowymi przebłyskami 'ala pasta do zębów. :)


 Postanowiłam też nie marnować tak długiego dnia, więc przysiadłam, by tworzyć dalej. Powstały cztery broszki, dwie z nich przedstawiam Wam poniżej. :) Kiedy szyję często słucham muzyki, lub oglądam filmy. Każdemu, któr jeszcze nie widział "Summer Nights" lub "Ten things I hate about You", serdecznie polecam. :)


Oto pierwsza z broszek. Fioletowy nie kojarzy mi się jednoznacznie z żadnym z gatunków kwiatów, może trochę z bzem. Ten kwiatek jest jednak zupełnie inny. Powstał z satyny w jasnym, fiołkowym kolorze, został ozdobiony koralikami z starego naszyjnika mamy. :)


Tego koloru sama nie potrafię nawet zdefiniować. Podchodzi pod kolor brzoskwiniowy z sporą domieszką różu, czego zdjęcie nie oddaje. Ozdobiony takimi jak wyżej koralikami, dzieki czemu mimo różnorodności materiałów i rozbieżności kolorów, świetnie ze sobą współgrają. :) 
Jeżeli nie znajdzie się nikt chętny do przygarnięcia ich, pewnie ozdobią mój płaszcz, który jest dla mnie zbyt ponury i lubię go ozdabiać w najróżniejsze, żywe kolory.

Kwiatki mają średnicę ok 7cm. 
Cena to 11zł/szt + koszty przesyłki. (5zł polecony priorytetowy)

Kontakt: 
email: szarunia@gmail.com
gg: 882544


wtorek, 13 marca 2012

Nawał mysli.


Od czego by tu dziś zacząć..? Zacznę chyba, od wyzwania Kreatywnego Kufra, na które się wczoraj neisamowicie napaliłam i gdy tylko znalazłam czas usiadłam i zaczęłam szyć. :) Najpierw oczywiście wygrzebałam z wielokilogramowego stosu materiałów wieeelką chustkę w granatowo czerwone wzory. Jak miło! Spośród wielobrawnych perełek zadecydowałam, że zwyciężczyniami są średniejwielkości, szklane  perły.nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo uszcześliwa mnie ostatnio szycie. 
Tak oto powstała ta broszka. Poświęciłam dla niej naukę rozszerzonej matematyki i fyzyki, ale jestem z niej dumna.


Nie żałuję też ani chwilki czasu, którego poświeciłam na uszycie tych kolczyków, które zamówiła u mnie  Pani abc na stronie artillo.pl. W moim sklepie nie ma na razie zbyt wielu produktów, ale już niedługo wstawię zdjęcia ostatnich prac. :) Tak więc ponownie zapraszam do odwiedzenia  mojego sklepu.
Dziś, po powrocie z szkoły znalażłma chwilę czasu na wykonanie drugiej komódki z pudełka od zapałek. Z 20paczek po 40zapałek można rozpalić już małe ognisko. :) Takie komódki to naprawdę świetna sprawa! Są tak niewielkie, a zajmują tyle miejsca, że ogarnęły cały mój mały chaos z warsztatu! Gorąco polecam, jest przy nich dużo sklejania palców, ale i radości z efektu. Moje może nie są cudowne, ale to dlatego, że dzieła decoupage ja tylko podziwiam, nie tworzę. :) Koszt jednej komódki to koszt dużej paczki zapałek =1zł. Ale polecam dokupić jakiś słodycz, do delektownaia się wspólnym efektem :)



Znalazłam również czas na zapisanie się do Różanej wymianki.  To druga taka zabawa poza candy w jaką się zaangażowałam i na myśl o niej cała promienieję. Cieszy mnie myśl, że 20 kwietnia zawita do mnie jakiś piękny drobiazg od którejś z Was, a i do Was zawędruje coś ode mnie. Jestem bardzo chętna do wszystkich wymianek i gy tylko znajdę chwilę przekopię różne blogi w poszukiwaniu następnych i szybciutko je tu dodam. :))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...