Znacie mnie już trochę- niebiesko-zielone oczy, piegi, szał twórczy i metr sześćdziesiąt pięć w skarpetkach. Nie wiem jednak, czy wiecie, że jestem ogromną miłośniczką zwierząt- od antylopek hasających wesoło gdzieś w Afryce, po udomowione dachowce. :) Dzisiejszy post jest skierowany właśnie do wszystkich fanek kotów! Jestem pewna, że wiele z Was, o ile ogląda/oglądała "Przyjaciół" kojarzy piosenkę "Smelly cat, smelly cat!" czyli "kotku śmierdziuszku", którą przed Central Perk śpiewała Phoebe :)
A czy jakiś fan BingBang Theory nie zna "Soft kitty, Warm kitty, Little ball of fur." ?
Obie te piosenki świetnie pasują do broszki, którą chce Wam dziś pokazać. :) Mięciutki kotek z wełny do filcowania, tworzony po szkolnych godzinach. Z jednej strony wydaje sie to żmudne- takie obszywanie ząbka po ząbku, ale powiem Wam, że mnie to relaksuje :) Takie jest chyba zadanie rękodzieła?
Kotek powstał z grubego zamka błyskawicznego w kolorze srebrnym, wełny do filcowania w trzech odcieniach szarości oraz bieli. Drobnych koralików grafitowych oraz czarnych 3mm.
Na koniec mały close-up. Jak się Wam podoba? :)
Za każdy miły komentarz kotek mruczy. :D
Kilka ciekawostek o kotach:
Kotek powstał z grubego zamka błyskawicznego w kolorze srebrnym, wełny do filcowania w trzech odcieniach szarości oraz bieli. Drobnych koralików grafitowych oraz czarnych 3mm.
Wyszyte wąsiki poruszają się delikatnie, gdy kotek mruczy. :)
Na koniec mały close-up. Jak się Wam podoba? :)
Za każdy miły komentarz kotek mruczy. :D
Kilka ciekawostek o kotach:
- Koty nie myślą, że są małymi ludźmi. Myślą, że my jesteśmy dużymi kotami.To w wielu przypadkach wpływa na ich zachowanie.
- Koty nie mają obojczyka. Ten "brak" sprawia, że mogą wciskać się we wszystkie szczeliny, przez które może przejść ich głowa.
- Napoleon I bał sie kotów. (no jak tak można? :))
bardzo pomysłowy i uroczy mriczek :)
OdpowiedzUsuńDziękuje! :)
UsuńKociarą nie jestem, nie lubię Hallo Kitty i kobiety kota, ale Soft Kitty w wykonaniu Penny i Sheldona (ta druga wersja) wprost uwielbiam, Phoebe też nie była gorsza;) ale czy to aby nie był Central Perk? Broszka boska, dostojna jak Bonifacy i zadziorna jak Filemon:)
OdpowiedzUsuńOczywiście, że Perk! Skąd ja wziełam to 'cafe'? :P Dziękuję za poprawkę i odwiedziny :)
UsuńŚliczny kot :)
OdpowiedzUsuńKotek wyszedł świetny, wygląda na dachowca - a dachowce są moim zdaniem najfajniejsze :) Pewnie że pamiętam tą piosenkę :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńcudo pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuń*drapie kotka po brzuszku* ;)
OdpowiedzUsuńMoja pełnoletnia kocica to uwielbia, może ten maluch też to polubi. ;D
Broszka super! :)
Kotek jest cuuuudny :) .
OdpowiedzUsuń